Miki(S): W imię nocy

 

W imię nocy wypowiadam te słowa. W imię tych, co ciemność i czarne kwiaty pokochali. W imię istot zranionych przez los okrutny, łykających łzy. 

Pierwsze zetknięcie z tym dziełem w świetle dnia nie pomogło mi go zrozumieć. Czekałem na noc, by oddać się dźwiękom. Zatracić duszę wśród melodii szalonych snów. Wtedy dopiero pojąłem... 

Pierwszy utwór to "Ukryty wymiar" , mroczne i niezwykłe dzieło, porywa w krainę zapomnienia, najgłębszych tęsknot. Doskonały , pełen emocji głos Medeah, melodyjne gitary, zimne, budujące nastrój klawisze, tworzą tak charakterystyczne dla Artrosis, teatralne misterium. Wtedy wystarczy tylko zamknąć oczy, oczyścić umysł z niepotrzebnych myśli i marzyć, śnić...
A jest na albumie jeszcze wiele wspaniałych, niezapomnianych melodii! Docierająca do zakamarków duszy, oplatająca umysł i serce "Hipnoza". 
Piękna, anielska, wypełniona erotyzmem i niesamowitością pieśń (tak, pieśń! bo nie potrafię nazwać tego dzieła po prostu piosenką...)"W górę".
Rozpaczliwy krzyk umierającej w samotności duszy - "Nie ma nic".
Jakże mógłbym zapomnieć o etniczno-metalowym, przepełnionym energią "Crazy". Później, gdy umysł jest rozpalony a serce krzyczy i płonie, nadchodzi chwila ciszy i ukojenia w postaci "Prośby". Delikatne bębenki, magiczne klawisze i wypełniająca przestrzeń akustyka. Medeah śpiewa tak pięknie i smutno, że aż trudno mi było powstrzymać łzy. Prawdziwe arcydzieło wielkiej muzyki, obraz godny boskich mistrzów, malowany wzniosłymi dźwiękami.
I nadchodzi koniec, wyzwolenie...
Otwierają się wrota nocy!
Potęga utworu "Do zła" nie pozwala uczynić ruchu, wypowiedzieć słowa. Czarne płomienie wypalają na zawsze... Wielkie katharsis z którego wychodzisz jako istnienie, co już wiele zrozumiało i ujrzało!
I podnosisz się ze snu, otwierasz oczy na piękno.
Światło powoli wypełnia wszystko! 

Nawet jeśli nienawidzicie gotyku i obca wam jest mroczna muzyczna sztuka, to musicie mieć ten album. Oto znajdują się przed Wami najczystsze emocje, klucz i brama do krainy wyobraźni... Polecam! 

 

Powrót